Późnopopołudniowe słońce rzucało ciepły, złoty blask na miasto, gdy Alejandro prowadził samochód przez jego spokojniejszą dzielnicę.
Nivera, spoglądająca za okno, nie mogła nie zauważyć, że to nie była jedna z bogatych okolic.
Nie powiedział jej, dokąd jadą, kiedy prosił, by wsiadła do auta, mówiąc tylko, że muszą zjeść.
Początkowo sądziła, że wracają do domu, dopóki nie skręcił w drogę, która tam






