Noc była ciężka i cicha, owa cisza wydawała się obciążona, przytłaczająca pomieszczenie.
Alejandro leżał wyciągnięty obok niej, jego klatka piersiowa unosiła się i opadała w powolnych, równych oddechach, a słaby ślad wyczerpania wciąż malował się na jego rysach.
Nivera też powinna była już spać, ukołysana rytmicznym dźwiękiem jego serca pod jej policzkiem, ale odpoczynek nigdy nie przychodził łatw






