Głowa Alejandro przechyliła się w stronę zegara wiszącego na szafce nocnej. Cienka wskazówka sekundnika minęła znak pełnej godziny, a on zmrużył oczy.
Z cichym jękiem dźwignął się do siadu, ignorując pulsowanie w żebrach.
Jego ciało krzyczało z protestu, każdy siniak bolał, ale on zacisnął zęby i się przemógł.
Ból nie był niczym nowym. Ból był do opanowania. Nie do opanowania było to, co go poże






