Krążył na obrzeżach planu, tak jak poprzednim razem – wystarczająco blisko, by obserwować, wystarczająco daleko, by wydawać się swobodnym.
Iskra, która zwykle rozpalała jej oczy, była przygaszona; jej ruchy precyzyjne, lecz puste. Była tu ciałem, ale jej umysł błądził gdzieś indziej, obciążony.
Była tylko jedna rzecz, która mogłaby zepsuć Niverze nastrój w ten sposób, i był pewien, że to Alejandro






