W biurze Alejandra panowała cisza, a niski szum miasta za oknem i praca klimatyzatora służyły za jedyne tło dźwiękowe.
Po biurku walały się papiery, raporty, które wymagały jego uwagi. Kontrakty, które wymagały podpisu.
Wszystko przez to, że poprzedniego dnia nie potrafił się skupić, przez co miał teraz mnóstwo nudnej papierkowej roboty.
Jego umysł nieświadomie przeniósł go do kobiety, którą wypyc






