Noc spowiła miasto niczym aksamitny płaszcz, przebijany jedynie przez słaby blask latarni ulicznych.
Wewnątrz biura, ukrytego w jednym z najbardziej dyskretnych penthouse'ów w mieście, powietrze było gęste od ciszy – nie spokoju, lecz ciszy zrodzonej z władzy.
Kryształowa szklanka stała nietknięta na mahoniowym biurku. Bursztynowy płyn wewnątrz odbijał przytłumione światła z góry, falując, gdy męż






