W pokoju panowała cisza, ale w jej głowie już nie.
Nivera leżała płasko na plecach, z szeroko otwartymi oczami, wpatrując się w sufit, jakby kryły się tam wszystkie odpowiedzi na pytania, których odmawiała sobie zadać.
Cichy szum klimatyzacji mieszał się z delikatnym szelestem drzew na zewnątrz, co tylko potęgowało jej niepokój.
Nawet nie pofatygowała się, by wyłączyć lampkę nocną.
Było jej gorąco






