Ezra szybko zaparkował samochód przed swoim domem i z niego wysiadł.
Otworzył tylne drzwi i pochylił się, żeby pomóc Nicholasowi wyjść.
– Dlaczego jestem w twoim domu? – zapytał Nicholas, krzywiąc się z bólu.
Ezra zatrzymał się i spojrzał na Nicholasa, jakby ten nagle postradał zmysły.
– Ty tak na serio? – zapytał z niedowierzaniem Ezra.
Nicholas nie odpowiedział; bok bolał go jak jasna cholera, a






