Zeno to usłyszał; to był jego sygnał do zejścia; doskonale wiedział, dlaczego pan Orion chciał z nim porozmawiać.
Wziął głęboki oddech i zaczął schodzić po schodach.
Miał nadzieję, że to nie był koniec między nim a Sebastianem, ponieważ właśnie tak to czuł.
Pan Orion zobaczył Zeno schodzącego po schodach i dyskretnie go obserwował.
„Och, proszę, kogo my tu mamy... Nie spodziewałem się, że zejdzi






