W pokoju Zeno światła były zgaszone, a on sam leżał w poprzek łóżka, wpatrując się w ciemny sufit.
Był cicho, ale jego głowę wypełniały głośne myśli.
Plątanina emocji i myśli ścigała się w szaleńczym tańcu. Otaczająca go cisza spychała go coraz głębiej i głębiej w bezkresną otchłań destrukcyjnych myśli.
Zeno czuł się samotny.
Obraz pana Oriona w jego domu, gdy zaplanował zniszczenie jego domu, ta






