Wszedł do restauracji i postawił Kena obok siebie przed ladą. "Uhm, dzień dobry" – zwrócił się do obsługi.
"Tak, och, panie Zeno, wydaje mi się, że zapomniał pan swojego zamówienia" – powiedziała mu pracowniczka.
"Zgadza się" – odparł Zeno.
"Chwileczkę" – odparła pracowniczka i zniknęła w kuchni.
Zeno miał właśnie odwrócić się do Kena, kiedy usłyszał jego krzyk.
"Zeno!" – krzyknął Ken, a jego napó






