Zeno stał przed lustrem, rozpinając marynarkę.
Wpatrywał się w swoją twarz i marszczył brwi; przysunął się bliżej lustra i dostrzegł drobną rysę na policzku.
Przez ułamek sekundy zastanawiał się z niepokojem, skąd się tam wzięła, ale nagle przypomniał sobie, że zeszłej nocy trenował boks z Zenem w swojej siłowni.
Tak, zbudował sobie mobilną siłownię bokserską, która przynosiła mu całkiem przyzwoit






