Zeno siedział na swoim krześle, kiedy poczuł klepnięcie z tyłu.
Odwrócił głowę w bok i ze zdziwieniem stwierdził, że za nim stoi Gerald. – Gerald? – odezwał się z lekkim uśmiechem.
– Miło cię tu widzieć, Zeno. – Gerald posłał mu przyjazny uśmiech.
Zeno przytaknął. – Ta, więc ty też jesteś w mafii? – zapytał.
Gerald pokręcił głową. – Nie, jestem tylko przyjacielem mafiosa.
– Okej, chcesz się do mni






