Andre pospiesznie wszedł do pokoju i o mało się nie potknął, wpadając na Crossa.
– Cholera, przepraszam – powiedział, chwytając nagie ramię Crossa, aby go ustabilizować i uchronić przed upadkiem.
Nic nie mówiąc, Cross odsunął się i ruszył zamknąć drzwi balkonowe, które trzaskały na silnym wietrze.
– Hej, wszystko w porządku? Odszedłeś bez słowa. Przeszukałem za tobą prawie całą plażę – powiedzia






