Leon jęknął i opadł na plecy Pole'a, a obaj pocili się i ciężko dyszeli.
– Och, skarbie, chyba powinniśmy już przestać – wyszeptał Leon, zsuwając się z pleców Pole'a, by położyć się na boku, nie zapominając, by delikatnie przyciągnąć go w ramiona.
Pole westchnął błogo i przytulił Leona miękko. – Przestać? Mówisz poważnie? – wyszeptał, pieszcząc szczękę Leona i przerzucając nogę przez jego udo.
Leo






