Droga do laboratorium
SUV był cichym szybkowarem. Nicholas siedział z przodu ze splecionymi na podołku dłońmi, wpatrując się w rozmywający się krajobraz. Za sobą czuł ciężar obecności Ezry.
Ida wpatrywał się w telefon, zawzięcie pisząc, prawdopodobnie koordynując działania z Sebastianem lub lokalnymi władzami. Cody prowadził, co kilka sekund utkwiając wzrok w lusterku wstecznym.
– To znaczy, podob






