Ciszę francuskiej nocy zakłócało jedynie rytmiczne uderzanie fal o brzeg i odległe, cichnące echa walki o oddech na balkonie powyżej.
Wewnątrz apartamentu chłodne powietrze z klimatyzacji uderzyło w spoconą skórę Leona i Pole'a jak delikatny wstrząs. Leon go nie puścił; trzymał ramię wokół talii Pole'a, zakotwiczając drżącego mężczyznę u swego boku, gdy szli w kierunku łazienki. „Nagroda” została






