Następnego ranka Sebastian obudził się w pustym łóżku. Zmarszczył na to brwi.
Gdzie, kurwa, podział się Zeno?
Wszedł do łazienki, by szybko się odświeżyć, zanim wyruszy na poszukiwania Zeno.
Wiedział, że po tym, jak zasnął, chłopak musiał wrócić do swojego pokoju. Uśmiechnął się pod nosem na wspomnienie tego, co wydarzyło się między nimi zeszłej nocy. Nie ufał Zeno, ale z pewnością ufał mu w łóżku






