– Jasne, Abbey, proszę. – Podał jej swój telefon, by mogła wpisać swój numer.
– Zadzwoń do mnie. – Abbey oddała mu telefon i szybko złożyła na jego ustach delikatny pocałunek, po czym odeszła.
– Dobra, jest odważna – stwierdził z chichotem Ida.
Zeno zamrugał, wciąż próbując zrozumieć, co się właściwie stało. Sprawy potoczyły się dla niego bardzo szybko. Zupełnie się tego nie spodziewał.
Ale to dob






