Nicholas uśmiechnął się radośnie. – W takim razie, w soboty. – Podszedł do drzwi i przystanął.
– Dziękuję, Sebastianie. Właśnie dlatego jesteś moim najlepszym przyjacielem. – Puścił mu oczko, zanim opuścił biuro.
Gdy tylko drzwi się zamknęły, Sebastian rzucił identyfikator Zeno w najdalszy kąt biurka.
Ze złością przeczesał dłonią włosy. Znów ogarniało go to uczucie. To uczucie, które kazało mu zas






