Muzyka powinna dudnić, a z całego dużego pomieszczenia powinny dobiegać gwarne rozmowy, ale nie, było cicho jak na cmentarzu.
Zeno powoli podniósł wzrok znad telefonu i rozejrzał się po pomieszczeniu; znów był zaskoczony widząc wszystkich strażników stojących w milczeniu i gapiących się na nich.
W miejscu tym panowała taka cisza, że Zeno nagle zdał sobie sprawę, iż musieli słyszeć jego i krótką ro






