Zmarszczył mocniej brwi, widząc, jak wyraz twarzy dziewczyny natychmiast staje się pożądliwy i uległy, gdy tylko spojrzała na Sebastiana.
Podeszła do niego bliżej i stanęła na palcach. "Jestem Kora, w razie gdybyś musiał wykrzykiwać moje imię, kiedy będę na tobie skakać" – wyszeptała mu do ucha.
Sebastian skinął głową. "Będę czekał, Koro" – odparł ochryple i puścił jej dłoń.
Kora posłała mu całusa






