Sebastian nawet się nie odwrócił, bo dobrze wiedział, o kim mowa.
Uniósł kartę na wysokość twarzy i zapytał:
– Nie wiecie, co ona oznacza? – Zmierzył ich wzrokiem przez maskę.
Ochroniarz, który zadał to pytanie, wydawał się onieśmielony aurą Sebastiana i spojrzał na swoich kolegów, szukając u nich wyjaśnienia.
– Przepraszamy za niego, proszę pana. Jest nowy i jeszcze się nie orientuje. Proszę, dro






