Zeno wymaszerował z sali i skierował się w stronę srebrnej windy.
Z boku zauważył brata Sakury, który wpatrywał się w niego, jakby chciał go porwać czy coś w tym stylu, ale zignorował go i wszedł do windy.
Nie lubił go, tak samo jak nie lubił jego siostry. Każdy, kto kochał lub był powiązany z osobą, która kochała Sebastiana, był jego wrogiem. Nie zamierzał już przyklejać fałszywej twarzy i udawać






