Wewnątrz hotelu bracia wynajęli większość parteru, w tym bar i wszystkie sale konferencyjne. Przy barze dostrzegam Agnię, więc ruszam w jej stronę, by się przywitać.
Na blacie za nią stoją dwa puste kieliszki do martini. Trzeci trzyma w dłoni.
— Jeszcze jeden — mówi, machając świeżo opróżnionym szkłem do barmana, który właśnie przechodzi obok. Kiedy zerka w tył, zauważa mnie. — O, Vespera! Chcesz






