Popycham drzwi, pragnąc ucieczki.
— Co się stało? — pyta Nyktos za moimi plecami.
Spoglądam przez ramię w samą porę, by zobaczyć, jak Kavros wstaje i szepcze mu coś do ucha. Oczy Nyktosa rozszerzają się gwałtownie.
— Agnio — poprawia się, o wiele za późno. — Czy wyjdziesz za mnie, Agnio?
Wtedy nagle wszyscy zaczynają mówić naraz.
Wymykam się do foyer i nie oglądam się już za siebie, gdy drzwi się






