W wieczór przyjęcia przebieram Lyrę i siebie w złote suknie, które Nyktos wybrał i nam dostarczył. Moja jest obsypana brokatem, lśniącym w świetle. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wyglądam pięknie, choć nie potrafię też przestać się zastanawiać, ile ta jedna suknia mogła kosztować.
Sukienka Lyry nie jest aż tak błyszcząca, choć i tak lśni w blasku lamp. W zestawie ma opaskę z kokardą.
— Wyglądasz






