#Rozdział 111: Dlaczego miałoby cię to obchodzić?
— Wiesz, co go czeka — mówi Kavros z głębokim grymasem na twarzy. Mocno zaciska dłonie na kierownicy.
Opadam na oparcie fotela. Tak, poniekąd wiem, co go czeka. Ich ojciec jest takim potworem, że Nyktos tym razem z pewnością oberwie piekielnie mocno. Czy to w ogóle wystarczy?
Paznokcie wbijają mi się w dłonie od tego, jak mocno zaciskam pięści.
— W






