Jedno zdanie i w całym pokoju zapadła cisza.
Julian, George i Teddy zamilkli; trzy pary oczu wpatrywały się w nią jednocześnie.
Po chwili Julian spojrzał na nią z wyrazem twarzy, który krzyczał: jestem-zbyt-zirytowany-by-to-opisać, i parsknął śmiechem. – Panno Forbes, dziękuję za tę reklamę mojej osoby. Na pewno dopiszę kolejny punkt do pani księgi zasług.
Po tych słowach wstał i poszedł do swoje






