– Ach, no tak. – Kiedy Julian na to wskazał, Teddy również sobie przypomniał i spojrzał na Louisę. – Wspomniałaś wtedy tylko, że nie masz dowodów. Nigdy nie wyjaśniłaś, jak w ogóle wpadłaś na ten problem.
Gdy temat zszedł na pracę, zachowanie Louisy natychmiast przeszło w tryb biznesowy. – Sprawa wygląda tak. Około miesiąc temu, kiedy jeszcze pracowałam w Capulet Group, przeprowadzałam rozmowę kwa






