Powitanie Louisy było nienagannie uprzejme, poprawne i zdystansowane.
Dominic skinął głową w geście uznania, z poważnym wyrazem twarzy spoglądając na czterech ochroniarzy stojących na zewnątrz.
Wiedział o tym, co jego żona Hazel i Vivian Price zrobiły jego synowej w klubie. Nic dziwnego, że przyprowadziła obstawę, traktując Capuletów jak potencjalnych przestępców.
Wydawało się, że to małżeństwo st






