Louisa zachichotała. — Zobaczymy.
Rozegrała tę konfrontację perfekcyjnie, nie zamierzając się wycofywać.
Dominic wpatrywał się w nią, jakby była jakąś niebezpieczną bestią. Przez zaciśnięte zęby wycedził: — Dobrze! Niech będzie rozwód! George, rozwiedź się z nią natychmiast! Jutro idźcie załatwić formalności!
Bardzo nie docenił tej kobiety. Zaproponował jej tak hojne warunki, a ona pozostała niewz






