Louisa dotarła do granicy wytrzymałości. Łzy spływały po jej twarzy jak perły z zerwanego sznura. Szorstko ocierała je wierzchem dłoni, ale wciąż płynęły, niemożliwe do powstrzymania.
Widok jej w tym stanie rozdzierał serce George'a. "Kochanie, proszę, nie płacz. Myliłem się. Nie powinienem był cię zmuszać. Nigdy nie chciałem cię tak traktować... po prostu nie zniósłbym twojej straty."
Nie zniósłb






