Z szacunku dla mężczyzny, który uratował jej życie, Louisa zapytała bardzo poważnie. Jednak jej wybawca całkowicie ją zignorował i kontynuował czytanie książki.
Louisa stała tam niezręcznie. Co się działo? Powinna wyjść?
Julian zachowywał się tak, jakby nie istniała, nie zadając sobie nawet trudu, by podnieść wzrok. Minęła około minuta w niekomfortowej ciszy.
W pokoju nie było słychać nic poza dź






