Louisa znieruchomiała w pół kroku, a jej twarz zrobiła się zimna jak lód.
Jared też usłyszał zamieszanie w biurze i z rozpaczą zamknął oczy. To był koniec.
Louisa nie zareagowała gwałtownie, posłała mu tylko mrożące krew w żyłach spojrzenie. – Zejdź z drogi!
Jej głos był lodowaty i władczy, nie pozostawiając miejsca na sprzeciw.
Jared nie śmiał już jej blokować i cicho zsunął się na bok.
Louisa ru






