Louisa nie mogła uciec przed jego intensywnym spojrzeniem. Jej twarz płonęła jak jabłko, gdy jedwabiste włosy opadały na jej unoszącą się i opadającą klatkę piersiową.
Julian przyciągnął jej bezwładne ciało w swoje ramiona, pozwalając jej oprzeć się na jego bicepsie. Delikatnie pogładził ją po policzku, wygładził rozczochrane włosy i wtulił jej twarz w swoją pierś. "Skrzywdziłem cię?" – zapytał gł






