Louisa najchętniej zapadłaby się pod ziemię. Naprawdę musiał poruszać ten temat akurat teraz?
Jej twarz płonęła tak bardzo, że równie dobrze mogłaby mieć gorączkę. Julian podszedł bliżej i przyłożył dłoń do jej czoła. "Płoniesz. Jesteś chora?"
"Nie, nie, nic mi nie jest. Powinnam już iść" – powiedziała, próbując uciec.
Zanim zdążyła to zrobić, ramię Juliana oplotło jej talię. To doznanie wywołało






