W chwili, gdy to słowo opuściło jej usta, wargi Juliana zniewoliły jej wargi.
Niczym potarcie zapałki, ich gorące, spragnione usta i języki zderzyły się w desperackim tańcu. Oplotła ramionami jego szyję, gdy niósł ją do sypialni, nie przerywając pocałunku, który groził, że pochłonie ich oboje.
Julian w końcu się odsunął, a jego oczy, pociemniałe z pożądania, wpatrywały się w nią. Odwzajemniła spoj






