Julian nie odpowiedział natychmiast, a jego wzrok opadł na dłoń Louisy ściskającą jego koszulę.
W jego głosie zabrzmiała nuta rezygnacji. – Dobrze, dobrze. Pomogę ci, w porządku?
Obawiał się, że jeśli teraz nie ustąpi, wkrótce może już nie mieć dziewczyny.
Louisa uzyskała pożądany rezultat i posłała mu promienny uśmiech, po czym puściła jego koszulę.
W ułamku sekundy Julian chwycił jednak jej nadg






