Na jego przypomnienie Louisa natychmiast rozejrzała się nerwowo.
Julian po prostu wyswobodził ramię i szedł dalej.
Ten ruch kompletnie zbił Louisę z tropu.
Więc on ją tylko sprawdzał?
Myśli Louisy błądziły, gdy omiatała wzrokiem okolicę – żywej duszy.
Westchnęła i znów pospieszyła za nim.
Julian posłał jej wymowne spojrzenie. "Pani Forbes z pewnością nie spieszy się z namysłem. Jedno pytanie wymag






