"Siku!" – odkrzyknęła Flora, nie odwracając się.
Sadie i Louisa szczerze wierzyły, że poszła do toalety i nie myślały o tym więcej.
Jednak minęło dziesięć minut, a Flora wciąż nie wracała.
Louisę ogarnęło złe przeczucie. "Zadzwoń do niej" – ponagliła Sadie. "Teraz."
Sadie natychmiast wykręciła numer, ale dzwonek telefonu Flory rozległ się gdzieś w szpitalnej sali.
"Co u licha?" – Sadie zmarszczyła






