I tak nie miała ochoty go widzieć.
George nie powiedział nic więcej przed wyjściem.
Louisa wstała z łóżka, zarzuciła na ramiona lekki żakiet i otworzyła okno, by wpuścić świeże powietrze do sterylnej szpitalnej sali.
Po południu Flora napisała na ich trzyosobowym czacie grupowym: [Louisa, na co masz ochotę na kolację? Przyniosę ci.]
Louisa uśmiechnęła się łagodnie, odpisując: [Mam straszną ochotę






