„Jasne”.
Choć Louisa czuła się wyczerpana, kiedy Teddy o to poprosił, niczego przed nim nie zataiła. Zaczęła mu wszystko tłumaczyć bezpośrednio.
Teddy z trudem nadążał i od czasu do czasu zadawał pytania. Louisa cierpliwie mu wyjaśniała, a nawet się do niego uśmiechała.
Julian siedział obok, spoglądając na Louisę kilka razy, a jego serce ściskał nieprzyjemny ból.
Tak otwarcie odpowiadała na pytani






