Louisa przewróciła oczami na zszokowany wyraz twarzy Flory. "Co to w ogóle za pytanie? Każdy ma ojca. Nie zmaterializowałam się po prostu z powietrza jak jakaś wróżka".
"Ale nigdy wcześniej o nim nie wspominałaś! Wszystkie myślałyśmy..." – Flora urwała, nie chcąc głośno przyznać, że zakładały śmierć jej rodziców.
"Opowiem wam o tym innym razem" – powiedziała Louisa, ucinając temat.
---
Tymczasem,






