Louisa nie myślała o tym zbyt wiele, zakładając po prostu, że to telefon w sprawach służbowych, gdy sięgała po aparat.
Flora szybko ją powstrzymała. "Czekaj! Zastanów się najpierw, co zamierzasz mu powiedzieć".
"Dokładnie" – dodała Sadie. "Jeśli pan Tudor dzwoni akurat teraz, to musi coś wiedzieć. Jest dziewięćdziesiąt procent szans, że ci pomoże – to nasza okazja. Musisz zagrać kartą współczucia"






