Kiedy wróciłam do domu i przywitał mnie Butterscotch, domagając się jedzenia, poczułam, że odrzucenie propozycji Aldena było słuszną decyzją. Zaplanowałam wszystko wcześniej i miałam resztki, które mogłam po prostu podgrzać. Nie byłam jednak głodna, to mogło poczekać. Dałam Butterscotchowi jeść i klapnęłam na kanapę. Ledwie zdążyłam odpocząć, gdy mój telefon wydał dźwięk powiadomienia.
K: Hej, mał






