Siedziałam przy kuchennym stole u Kaelena, podczas gdy on i Julian kończyli przygotowywać niedzielny obiad. Zaprosili mnie do siebie. Podejrzewałam, że chcieli sprawdzić, jak się trzymam, ale nie miałam nic przeciwko. Julian był niemal tak samo podekscytowany dzieckiem jak Kaelen. Pominął tylko etap oświadczyn, co bardzo mnie ucieszyło. Ponieważ byłam dobrą siostrą, zamierzałam zabrać ten mały wys






