Ryker nalegał, żebyśmy coś upiekli, więc po przejrzeniu zapasów przygotowaliśmy biszkopt Wiktorii. Podczas gdy ciasto było w piekarniku, zaczęłam przyrządzać czerwony sos do klopsików, które planowałam na obiad. Ryker uparł się, że pomoże. Kazałam mu przygotować masę na klopsy, żeby mogła chwilę odpocząć, zanim zaczniemy je toczyć. Wspólne lepienie klopsików było zabawne — żartowaliśmy i rozmawial






