Uśmiechnęłam się, wysunęłam język i polizałam członka Rykera od nasady aż po sam czubek.
— Chryste, Elara — wykrzyknął. Jedną ręką zacisnął prześcieradło, drugą wyciągnął w moją stronę, zaciskając palce w powietrzu, jakby chciał mnie złapać, ale nie chciał mnie przestraszyć. Uśmiechnęłam się do niego. Potem sięgnęłam po jego wyciągniętą dłoń i znów polizałam go, słuchając jego jęków, po czym położ






