Ryker składał pocałunki wzdłuż mojej szyi, zatrzymując się w tym jednym miejscu na obojczyku, które sprawiało, że nogi miękły mi za każdym razem.
– Musisz zdjąć ubranie, słodka – mruknął przy mojej skórze.
– Sąsiedzi – przypomniałam mu, podczas gdy moje ręce robiły wszystko, by ściągnąć z niego koszulkę. Zaśmiał się niskim głosem.
– Myślę, że powinnaś poinformować swoje dłonie o tej decyzji – za






